Sprawy organizacyjny + odcinek 11 na youtube

Krótki film z poranka ze Scorpio i gościem specjalnym czyli Fiatem, który jest obecnie na sprzedaż. Można z bliska prześledzić stan mojego samochodu na dzień dzisiejszy, cieszy mnie fakt, że odpala bez problemu nawet na mrozie.
Jednocześnie przypominam o trwającym konkursie, więcej info tutaj. Jeśli ktokolwiek z Was ma jakieś pomysły na logo, niekoniecznie z użyciem zdjęć wysyłajcie, nagrody czekają.Pamiętajcie, że zdjęcia, które dodałem są materiałem pomocniczym, nie musicie ich używać. Można stworzyć coś z ich użyciem, ciekawy baner, albo samo logo, napis w ciekawej stylistyce, wszelkie chwyty dozwolone!

Odcinek 11 z youtube to małe przybliżenie ostatnich wizyt Scorpio u mechanika, lecz nie były to ostatnie wizyty. Czeka mnie jeszcze wymiana uszczelki pokrywy zaworów, czyszczenie silnika i muszę uzyskać diagnozę nierównej pracy silnika na benzynie, skąd się bierze. Dodam tylko, jeśli ktoś nie zna artykułu o Fiacie, że tekst „Tak bardzo lubiany przeze mnie…” jest czysto ironiczny. Mam nadzieję, że jest to tylko filtr paliwa, bo to pierwsza rzecz która wpadła mi do głowy. 93775 to na ten moment liczba unikalnych wejść na blogu i liczę na to, że już wkrótce dobiję do 100000. Na popularności bloga czkawką odbiła się ponad miesięczna pauza, ale wielu z Was zostało ze mną, co bardzo mnie cieszy. Nadal czekam na Wasze sugestie, uwagi co do artykułów na blogu, jeśli macie jakiś pomysł, dylemat do rozwiązania czekam na Wasze maile. Na www.blog.autoraport.pl nadal możecie czytać moje poradniki na przeróżne tematy, cieszą się one dość dużą popularnością. I na dzisiaj to tyle, dodam tylko, że jeszcze nie wpłynęło żadne zgłoszenie do konkursu, nie musisz być grafikiem komputerowym żeby wziąć w nim udział, liczą się chęci i wiara we własne siły, ciężko będzie zrobić gorsze logo niż moje i z tym chyba zgodzi się każdy ;) powodzenia!

http://i65.tinypic.com/2mcayds.jpgNa koniec chciałbym jeszcze serdecznie podziękować firmie Zebzda z Krakowa za świetnie wykonane naklejki na samochód do konkursu, to już nie pierwszy raz gdy korzystam z ich usług i zapewne nie ostatni. Dziękuję Panie Piotrze i na pewno zgłoszę się ponownie!
www.zebzda.pl „Twój producent reklam”

Odcinek 10 na youtube!

Dodałem dla Was filmik z małą relacją z podróży na Woodstock. Jest w nim mały raport z tego, jak zachowało się Scorpio, kilka uwag i prośba do Was. Udało mi się zarejestrować zupełnie przypadkiem wypadek na drodze w miejscowości Bobrek, które też możecie zobaczyć na filmie, zapraszam poniżej:

http://i61.tinypic.com/25u5d2s.pngA więc moi drodzy, gorąca prośba do Was! Piszcie o czym chcecie czytać, w komentarzach, mailach, na facebooku. Chciałbym, aby blog był odzwierciedleniem Waszych problemów, odpowiedzią na Wasze pytania, wątpliwości i rozwiązaniem Waszych problemów. Po ponad roku działalności mogę śmiało powiedzieć, że moja pomoc może być przydatna. Zapraszam też serdecznie na www.blog.autoraport.pl, gdzie możecie przeczytać wiele przydatnych artykułów. Dzisiaj krótko, bo macie filmik, w którym jest znacznie więcej treści, czekam na wiadomości od Was, pozdrawiam gorąco! 

Odcinek 9 na youtube – przedstawiam Scorpio

Pierwszy w tym roku wpis to krótki filmik ze Scorpio. Dzisiaj próbowałem wydedukować skąd wzięło się tyle problemów z zegarami. Oczywiście nie obyło się bez ofiar mojej amatorskiej i nieudolnej diagnostyki.



Odkryłem kilka usterek, które nie wyglądają już na drobne. Problemem podstawowym jest to, że Scorpio nie działa na benzynie. Gdy próbowałem go przełączyć nie słychać nawet pompy paliwa. Sądzę, że bardzo dawno nie było benzyny w tych przewodach. Tak więc benzyna w żyłach został oficjalnie gazem w żyłach. Kolejna kwestia drażniące pukanie/klekotanie gdy stoję w miejscu. Nie wygląda mi to na odgłos silnika, bardziej dobiega z lewej strony samochodu i obstawiam łożysko pompy od wspomagania. Podobny przypadek znalazłem na forum Forda. Jest też mały ubytek w rurze wydechowej, którego trzeba się pozbyć. Niepokoi mnie hałasujące sprzęgło, używane to koszt rzędu 70 złotych + wymiana, więc nie są to straszne pieniądze. Mam nadzieję, że to przez nie mam czasem problem z wrzuceniem drugiego biegu. Lista nie jest wcale krótka, tak to już jest z autami w tej cenie. Autko ma prawie 300 tysięcy kilometrów (albo już grubo ponad, bo licznik nie działa), więc dla większości kupujący to bariera psychologiczna nie do przeskoczenia. http://i60.tinypic.com/103wlkl.jpgMój samochód mimo tej niesamowitej liczby i swojego wieku jest w naprawdę dobrym stanie. Na 24 lata to i tak niewielki przebieg, jak zauważył jeden z komentujących – rocznie mniej niż na dojazdy do pracy. Na początku największym problemem jednak nie wydały mi się usterki do naprawy, lecz rozmiar. To auto ma 4,8 m długości + hak holowniczy, który też ma około 15cm. Myślę, że prędzej czy później się przyzwyczaję, ale rozważam nad montażem czujników parkowania, nie jest to droga inwestycja, a bardzo praktyczna. Na wiosnę trzeba będzie się zaopatrzyć w opony letnie i jeśli starczy papierków w portfelu to w jakieś ładne felgi aluminiowe. W aucie tej klasy podkreśla to jego charakter, a akurat Scorpio jest zadziorne. Podsumowując, lubię go z dnia na dzień coraz bardziej, jeździ mi się coraz lepiej. Myślę, że będzie to auto na nieco dłużej niż moje dotychczasowe nabytki i cały rok 2014 upłynie pod znakiem Forda. W Lipcu czeka nas przeprowadzka, więc hak i rozmiary Scorpio będą jak znalazł do przewiezienia całego dobytku. Na dzisiaj to tyle, zapraszam do komentowania.

Kręcenie liczników – sami sobie winni konsumenci

Z racji, że jutro Wigilia, a istnieje przesąd, że jak w Wigilię tak przez cały rok, więc ponarzekam sobie dzisiaj, aby nie robić tego przez cały rok. Życzę wszystkim czytelników, wesołego i spędzonego w gronie bliskich czasu wolnego. Jest fajny reportaż na temat, o którym dzisiaj krótko napiszę. Link macie poniżej i zapraszam do oglądania.

Bardzo ważne słowa głównego bohatera – handlarza, który był uczciwy i nic nie zarabiał po parę miesięcy „Jak Polak widzi dwójkę z przodu na przebiegu to już omija ten samochód”. Nie wiem kiedy się to zmieni, że ten przebieg będzie postrzegany jako normalny, pewnie nie prędko i przez to takie punkty jak korekta liczników, będą mogły zarabiać krocie na autach z Niemiec i nie tylko. Klient sam się o to prosi, jeśli ktoś jest takim kretynem, że wierzy w przebieg 150-170 tys. km w silnikach Vw typu 1.9 TDi to już jego sprawa. Ale ludzie myślący, znający chociaż trochę sam temat będą wiedzieć, że to jest nie możliwe! Diesel to auto, które pracuje, nikt nie kupuje takiego auta na małe przebiegi, bo się po prostu nie opłaca. Co Wam zmienia 200 tysięcy km jeśli auto jest sprawne, w dobrym stanie technicznym? 

http://m.autokult.pl/jak-sprawdzi-c4-87-przeb-2d8e69c,305,0,0,0.jpg

Żywotność auta zależy od sposobu użytkowania, a nie od przebiegu. Auto może równie dobrze z niskim przebiegiem trafić na złom. Jakie to jest okropne, że uczciwi ludzie, nie cofający liczników nie zarabiają przez głupotę klientów. Chciałbym, aby wszyscy którzy to czytają głęboko do siebie wzięli ten reportaż, bo ile można oszukiwać samych siebie. Nie jest problem w handlarzach, nie jest problem w punktach cofania liczników, to wszystko powstało tylko dzięki mentalności polskiego kierowcy. Sami tego chcieliście, no i macie teraz jest narzekanie o cofanie liczników, problem zlikwiduje się przymusem państwowym, bo pewnie tak to się skończy, to znów będą ludzie narzekać, że same złomy z wielkimi przebiegami jeżdżą. Oszukiwanie samego siebie, aż mi się przypomniała pamiętna scena z filmu „Dzień Świra”, gdy główny bohater wspomina o tym, że każde swoje zajęcia zaczyna o pełnych godzinach, w najgorszym razie o w pół do, gdy już wgramoli się na kanapę okazuje się, że jest już 2 minuty po w pół do i piękny tekst „próbuję siebie oszukać, choć wiem, że to daremne” i przestawia zegarek na 29 minutę. Podobne zjawisko ma miejsce z tymi przebiegami, dlatego nie jest kwestia zmian na rynku samochodów, tylko zmiana podejścia. 

http://m.autokult.pl/przebieg-215123-67928ac147329612,630,0,0,0.jpg

Nie ma okazji, nie może być auto młode, zadbane, z niskim przebiegiem 3-5 tysięcy poniżej średniej rynkowej, coś jest nie tak, nikt nie jest wolontariuszem, każdy sprzedaje zgodnie z wartością samochód. Sprzedający to nie organizacja charytatywna, chce wyciągnąć najwięcej ile się da, za darmo niczego się nie oddaje. Więc jeśli dajesz się nabrać na 6 letnią Octavię 1.9 TDi, świeżo sprowadzoną z Niemiec, z przebiegiem 160 tysięcy kilometrów, w dodatku po niższej cenie niż średnia rynkowa, to jesteś mega naiwny, albo lubisz się oszukiwać, no ale jeśli to Cię czyni szczęśliwym, to nic na to nie można poradzić. Tylko apelować, nagłaśniać temat, tworzyć jakiś ucisk wokół tego tematu, pokazać, że auta z przebiegiem ponad 200 tysięcy to nie jeżdżący złom, tylko normalny samochód, Chcesz mieć auto z małym przebiegiem, to sobie kup 2 letniego Citroena C1. To właśnie segment, w którym robi się takie trasy i przebiegi miejskie, a nie kombiaki z dieslem, auta klasy średniej, czy vany. Do dzieła Polsko, wierzę w Ciebie, że w kwestii przebiegów zmienisz swoje podejście. Kto jest ze mną klawiatura w górę! Smacznej kolacji i rzuć tym tematem przy wigilijnym stole!

Źródłem zdjęć jest: http://autokult.pl

„Obcięty” 8 odcinek benzyny w żyłach na youtube

Dzień dobry! Dzisiaj kolejny odcinek video bloga na youtubie. To kolejna przejażdżka po Krakowie, konkretnie jest to okolica w której mieszkam. Wybiło ponad pół roku z Polonezem, przedstawiam w filmie jak zniósł ten czas i 3 tysiące kilometrów. Szczerze Wam powiem, że to najmniej awaryjny samochód jaki miałem, a tańsze od niego było tylko Cinquecento. Za miesiąc będzie przegląd, do którego nie muszę się specjalnie przygotowywać. http://i60.tinypic.com/fwj3x4.jpgOczywiście nie twierdzę, że jest idealnie, ale nie sądzę, że ktoś się spodziewał, że Polonez wizualnie strasznie styrany bezproblemowo będzie mi służył. To co drażni najbardziej, co zresztą słychać w filmiku to nieszczęsna klapa bagażnika. Bolec, który odpowiada za trzymanie jej w zamku jest krzywo pospawany. Przez to po wjechaniu na nierówność na drodze (czyli w naszym kraju cały czas) słychać piszczącą klapę, która się przemieszcza o te 2-3 centymetry. Nie grozi jej oczywiście otwarcie, ale sam dźwięk jest po prostu drażniący. Albo od nowa to spawać, bez gwarancji, że będzie lepiej (a może być nawet gorzej) albo wymienić całą klapę, co będzie kosztowało i wyglądało dużo gorzej niż obecnie. Może nawet nakręcę filmik z tym mankamentem, a ktoś z widzów wpadnie na rozwiązanie. No i jeszcze jedna usterka, czyli łożyska, które huczą przy wyższej prędkości, ale to na szczęście też można tanio naprawić. http://i60.tinypic.com/2a78vmh.jpgPoza tymi mankamentami nie dzieje się absolutnie nic złego. Pozdrawiam sceptyków, którzy dawali Poldkowi 3 miesiące. Zapewniam wszystkich, że pod moją ręką to auto jeszcze pojeździ i będzie mnie – swojemu właścicielowi sprawiał radość. Bo nie trzeba mieć 200 koni mechanicznych, albo auta za 30 tysięcy, żeby jazda nim cieszyła kierowcę. Mój Caro Plus to auto bardzo dziwne, niby potomek Borewicza, ale zupełnie nie lubiany, przez większość fanów pierwszego Poloneza. Niby auto z końcówki lat 90, a jednak poza paroma nowinkami na desce rozdzielczej i jednopunktowym wtryskiem, technologicznie to nadal lata 80. Nie wiem czy mogę go nazwać klasyką odkrytą na nowo, może to zbyt ryzykowne. Powiem tak, że Caro Plus to Polonez, dla kogoś kto chce na co dzień jeździć Polonezem, ale Borewicz jest na to za delikatny, a zwykłe Caro zbyt prymitywne. Ja go wybrałem nie tylko ze względu na cenę, ale też biorąc pod uwagę takie rzeczy jak chociażby wspomaganie, które w mieście takim jak Kraków, jest bardzo przydatne. Dobra koniec mojego pisania na dzisiaj, zapraszam na 8 odcinek, nie zdziwcie się co do końcówki, została ona wycięta z pewnych przyczyn niezależnych ode mnie. Czekam na komentarze!