Najładniejszy z trojaczków – Citroen C1

Na rynku motoryzacyjnym od zawsze pojawiają się bliźniacze modele. Zazwyczaj polega to na tym, że wypuszcza się auto o innym znaczku i nazwie na jakiś rynek z przyczyn marketingowych. Jednak parę lat temu powstał Citroen C1, Toyota Aygo i Peugeot 107, czyli 3 różne marki, 3 różne nazwy, kilka kosmetycznych zmian w nadwozie i w sumie tyle. Najdziwniejsze jest to, że nie podzielili oni między siebie rynków zbytu, w każdym kraju można było wybrać jaki znaczek chce się mieć .

http://media.autokult.pl/e003705cdf334f0a745e6aaebc5079e1,400,300,0,0.jpgTe same silniki – 1.0i oraz 1.5 HDi, takie same podzespoły, bardzo podobne wnętrze i różnice widać tylko na zewnątrz. No i co ciekawe w cenie, bo Toyota była z nich najdroższa, najtęższe umysły borykają się z problemem rozwiązania zagadki – Dlaczego? Ja Wam nie odpowiem na to pytanie, ale faktem jest, że zamiast testować każdy z osobna, można wybrać jeden i mamy pogląd na całą resztę. Ja jeździłem Citroenem C1 w wersji benzynowej i gdy zobaczyłem się w szklanym odbiciu hipermarketu, na którym zaparkowałem poczułem się jak kompletny kretyn. Facet o gabarytach słonia nie może mieć tak małego auto, no ale cóż wsiadam, może nikt mnie nie zauważy. Co ciekawe w środku jest dość dużo miejsca, a większe problemy z ustawieniem siedzenia miałem w Volkswagenie Golfie, niż w C1. No, ale przecież to Francuz, nie ma co patrzeć na wyposażenie, bo i tak wiadomo, że wszystko się popsuje i popęka.

http://m.autokult.pl/citroen-c1-3-dda3358d5a1ca43a3bc,959,0,0,0.jpgAle tu wkracza zasada – nie szufladkować. Skoro cegiełkę do tego projektu przyłożyła Toyota, to nie może być, aż tak źle. I rzeczywiście usłyszałem sporo dobrego o tym maluchu. Pomijam łączniki stabilizatora, bo to na naszych drogach norma, w każdym aucie się psuje. Zdarzają się zapowietrzenia w zbiorniku paliwa, same przewody paliwowe też nie grzeszą trwałością. Największy problem jest, gdy nie przypilnujemy sobie przebiegu i zapomnimy, że istnieje takie urządzenie jak pompa wody. A ta w całej trójce jest nadwyraz wrażliwa, więc przegrzane C1, Aygo, czy 107 to żadna nowość dla mechaników. Na szczęście, jak na auto z XXI wieku serwis jest tani i to cieszy, bo pomysłodawcy zostali przy tradycyjnej koncepcji takich aut – małe, zwrotne, wygodne dla kierowcy, ekonomiczne i tanie w naprawie. No właśnie, ekonomiczne!

http://media.autokult.pl/0f4ab1095f0598e47e6dc9a6381c7876,800,600,0,0.jpgWłaścicielka tej C1 przyjechała z palącą się rezerwą, więc naturalnie z racji, że to ja chcę sobie nim pojeździć zaproponowałem zatankowanie, ona na to, że nie trzeba bo C1 jeździ na powietrze, jedzie już 90 km na rezerwie i nic. Mój upór był bezowocny, więc ruszyłem w podróż. Samochód prosty w prowadzeniu, dość szybko reagujący na moje polecenia – zmień bieg, zahamuj, ruszaj. Silnik idealny do takiego autka i nawet nie próbowałem go podkręcać na wyższe obroty, bo to równie okrutne co wstawić żółwia na bieżnie. Miałem miejsca wystarczająco, ale gdybym był wyższy chociaż o 4-5 cm to byłoby nieco gorzej. Póki co jestem miło zaskoczony, czyżby Francuzi przypomnieli sobie, jak się robi małe, fajne auta? Jeszcze Wam nie odpowiem, bo czas na kilka wad.

http://m.autokult.pl/citroen-c1-2009-0-77eca7377d7f63,910,500,0,0.jpg Samochód ma bagażnik wielkości mojej kieszeni w spodniach, siedzenie z tyłu jest jak zamknięcie się w pralce, nie podobają mi się wskaźniki, a raczej jedyny wskaźnik w środku, kierownica jest wykonana z najpaskudniejszego plastiku świata, a mimo skrzyni biegów, która wie czego chce kierowca sam lewarek zmiany sprawia wrażenie, jakby przy każdej zmianie miał się złamać. Co ze stylistyką? Jakoś dziwnym trafem C1 podoba mi się najbardziej z całej trójki i fajnie wygląda w czerownym kolorze. Ocena końcowa nie powinna być zaskoczeniem, to dobre autko do miasta i na krótkie dystanse, ale jazda tym na dłuższą metę sprawi, że będziecie nienawidzić swojego C1, krzyczeć na niego i kląć, a to sprawi, że on się rozpłacze i skuli na swoim miejscu parkingowym. Warto mieć C1 u siebie, ale pod warunkiem, że macie drugi samochód, nawet jakiegoś kompakta, jak na przykład Ford Focus.

Źródło zdjęć:
http://autokult.pl