Premiery 2016 – Fiat Tipo

Unieśliśmy się nad chmury w ostatnich wpisach, bo premiery 2016 to prawdziwa gratka dla ludzi, którzy mają w kieszeniach więcej gotówki, niż przeciętny Kowalski. A co z ludźmi, którzy od lat kupują Skody, bo właściwie nie mają wyboru? W tej kwestii również Włosi postanowili uderzyć. Skoda będzie się musiała zmierzyć z kolejnym, wielkim powrotem Fiata, czyli modelem Tipo.

http://m.autokult.pl/fiat-tipo-15-f7f54eef2b8f737d527,465,310,1,0.jpgPo 20 latach wraca do nas model Tipo, który miał konkurować z Golfem, czy następcą Kadetta, Oplem Astrą. Oczywiście, jak się można było spodziewać Fiat przegrał, z kretesem. Wszystko ma się zmienić w Maju 2015, nowe Tipo nie rzuca rękawicy potentatom klasy kompakt, ani Focusowi, ani Golfowi, o nie chodzi o zupełnie inną część rynku. Chodzi o część zdominowaną przez Octavię i ostatnie przez Rapida. Fiat kładzie szczególny nacisk na wersję sedan, będzie dostępny także w pięciodrzwiowej wersji hatchback oraz kombi. To może być hit sprzedaży, głównie dlatego, że Fiat od dobrych paru lat cieszy się u nas sporym zaufaniem, dorósł stylistycznie i jest znacznie ciekawszy od Skody. Będzie przestronny, dość ciekawy wizualnie i co najważniejsze – śmiesznie tani.

http://m.autokult.pl/fiat-tipo-4-1-62449ad6a1c3d3d510,750,470,0,0.jpgCena zaczynają się już od 45 tysięcy złotych za podstawową wersję, brzmi to naprawdę dobrze i to znacznie mniej niż za Octavię, wydaje się, że to raczej konkurent dla Rapida, ale mnie się wydaje, że pojawienie się nowego Tipo przełoży się również na sprzedaż Octavii, ze względu na gabaryty. 4,5 metra długości, rozstaw osi 2,64 metra, bagażnik o pojemności 500 litrów, wewnątrz 5 calowy, dotykowy ekran, system bluetooth, a w opcji kamera cofania i nawigacja satelitarna. Wyjdzie na to, że w pełni wyposażone Tipo i tak będzie tańsze niż Octavia. 4 cylindrowe silniki będą miały moc od 95 do 120 KM, czyli nie będzie kontynuowany obecny trend wyciągania, jak największej mocy z małego silnika i bardzo dobrze, bo taki silnik przeżyje znacznie więcej niż wyżyłowany do 150 KM silnik. Fiat oznajmił również, że wersja diesel ma spalać około 4 litrów na 100 kilometrów. Każdy wie, że do danych producenta w kwestii spalania trzeba podchodzić z dużym dystansem, ale ten odważny optymizm mnie zaintrygował. Nawet jeśli te dane będą się różnić to spalanie 5 litrów na 100 kilometrów, w tanim samochodzie to świetny wynik.

http://m.autokult.pl/fiat-tipo-sedan-1-417474c2d0f228,641,360,1,0.jpgNajbardziej w Tipo podoba mi się stylistyka, jest odważna, włoska, nie zdradza swojej ceny, krótko mówiąc Włosi postarali się i spędzili nad projektem nowego Tipo sporo czasu. Zadziwia mnie, jak udało im się osiągnąć tak niską cenę, o tym przekonamy się pewnie dopiero, gdy pierwsi kierowcy chwycą za jego stery. Tipo odeszło od  stylistyki pod tytułem Kia Cee’d, o której jakiś czas temu pisałem, to coś nowego, chodzi o detale, które w Tipo są dość wyraźne i wywołują uśmiech na twarzy, chociażby boczne przetłoczenia, coś wspaniałego! Znów może się okazać, że masa ludzi, która zakupiła Skodę będzie rozczarowana i pożałuje, że nie poczekała do maja, mam taką nadzieję, bo zaczyna mnie drażnić jazda samochodem po polskich miastach, gdzie masz wrażenie, że co trzeci samochód to Skoda. Mam nadzieję, że Polacy tak, jak ja mają już dość Skody i pozwolą na powrót Fiata na nasze podjazdy, bo jest to naprawdę ładny powrót. Trzymam kciuki, aby obiecujące, nowe Tipo nie okazało się totalną klapą podczas jazdy, bo jak wiemy ładna buzia to nie wszystko.

Źródło zdjęć:
http://autokult.pl

Premiery 2016 – Volvo S90

Kolejna interesująca premiera 2016 roku pochodzi ze Szwecji. Zgadza się, Volvo postanowiło powalczyć w klasie wyższej o coś więcej niż dotychczas udało się S80, czy S60. Oba od ponad dekady dostają po piętach od konkurentów i nie są zbyt popularne w swej klasie. No, ale nadchodzi nowe – S90, które ma odmienić losy szwedzkiej marki.

http://m.autokult.pl/volvo-concept-coupe-fron-d478f44,630,0,0,0.jpgNie brzmi to przekonująco – Volvo, które będzie konkurować z Mercedesem E, BMW Serii 5, czy Audi A6, ale tak właśnie ma być. Patrząc na same zdjęcia możemy powiedzieć, że w tych ambicjach producent nie zatracił charakterystycznej dla Volvo stylistyki. Jest dość statecznie, ale w S90 mamy więcej charakteru niż w S80. Ma on walczyć nie tylko w Europie, ale przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Chinach, czyli rynkach, które chłoną spore sedany, jak gąbka wodę. Nie będzie atakować klasy najwyższej, czyli Mercedesa S, czy BMW 7, jak sugerowałaby nazwa, głównie dlatego, że S90 zostało stworzone z myślą o kierowcy. Świadczy o tym chociażby zwrócenie konsoli centralnej i deski rozdzielczej wyraźnie w stronę kierowcy.

http://m.autokult.pl/170151-rear-volvo-s90-os-ef0f7cd,910,500,0,0.jpgTo nie będzie auto dla podstarzałego businessmena, który siada z najnowszym Iphonem na tylne siedzenie, przeglądając swoje konta w poszukiwaniu kolejnych milionów. To ma być raczej samochód dla tych, którzy mają pieniądze i lubią prowadzić w komfortowych warunkach. Dla tych, którzy kupują Mercedesa klasy E, ale także dla fanów BMW serii 5. Szwedzi nie będą mieli lekko, bo Niemcy dość mocno zdominowali rynek w tym segmencie. Sama stylistyka jest dość subtelna, nie krzyczy – patrzcie na mnie, kosztuje ogromne pieniądze, a mój właściciel może Was kupić za kwotę, jaką wydaje na niedzielny obiad. A we wnętrzu? Ma być starannie, luksusowo, nie zabraknie tu drewnianych wstawek i dobrej jakości skóry. Powstaje zasadnicze pytanie – ile to będzie kosztować?

http://m.autokult.pl/170196-location-front-qu-9f88960,465,310,1,0.jpg Nie pojawiły się póki co oficjalne informacje na ten temat, choć Volvo ma świadomość ile trzeba zapłacić za niemieckie sedany i zapewne wzięło to pod uwagę podczas tworzenia modelu S90. Dodajmy do tego, że pod jego maską pojawi się Twin Engine, czyli hybryda znana z modelu XC90, która zebrała bardzo dobre opinie. Już sama moc silnika wzbudza zainteresowanie, bo to 398 KM. Sam nie wiem, czy podoba mi się to Volvo, nie ja jestem docelowym klientem, więc może powstrzymam się od szczegółowego opisu stylistyki, ważne będzie czy spodoba się Chińczykom, bo to właśnie w Chinach co kilka sekund ktoś kupuje nowy samochód. Cenią sobie dobre wyposażenie i sporo przestrzeni wewnątrz, więc pod tym względem na pewno S90 nie będzie odstawało od konkurencji. Na tym nie koniec, bo Volvo ma w zanadrzu jeszcze inne działa, skierowane w stronę Mercedesa Klasy S, BMW Serii 7 i Audi A8. Trwają prace nad modelem S100, więc szwedzki producent postanowił bez skrupułów uderzyć w bogatszą klientelę i troszkę zamieszać w niemieckim układzie sił. Bardzo dobrze, bo w tej klasie zdecydowanie za mało działo się przez ostatnie lata, Volvo napawa nadzieją na coś ciekawego, nowego, świeża krew w tej klasie jest potrzebna bardziej, niż w każdej innej. Tak więc czekamy i bacznie przyglądamy się szwedzkiemu producentowi.

Na koniec z racji, że mamy ostatni dzień roku chciałbym Wam wszystkim życzyć wszystkiego dobrego, spełnienia Waszych marzeń, wytrwałego dążenia do celu, aby ten rok 2016 był lepszy od poprzedniego, no i udanej imprezy dzisiaj!

Źródło zdjęć:
http://autokult.pl

Premiery 2016 – Fiat 124 Spider

W związku z tym, że robi się u nas coraz cieplej kolejna nowość 2016 roku powinna nas bardzo interesować. Jak wiemy w świecie roadsterów matką wszystkich jest Mazda MX-5, z tym zgadzają się nawet inni producenci. Korzystając z tej informacji Fiat postanowił wziąć od Mazdy MX-5 i zrobić to po swojemu, tak oto na rynku w przyszłym roku pojawi się Fiat 124, kolejny włoski powrót do korzeni.

http://m.autokult.pl/2017-fiat-124-spider-10-a24e05a1,630,0,0,0.jpgFiat 124 Spider był hitem w latach 60, wyglądał bajecznie, był żwawy i dość tani. Teraz Włosi postanowili wrócić do tej koncepcji, jednak wzięli pod uwagę fakt, że bezkonkurencyjna w klasie roadster, jest Mazda MX-5. Nie kłócąc się z tym faktem dogadali się z Japończykami, wzięli płytę podłogową MX-5 i zrobili to po swojemu. Efekt ze zdjęć podoba mi się bardzo, dużo bardziej niż bliźniak z Japonii. Jak wiadomo po włoskich stylistach mogliśmy się spodziewać znacznie więcej charakteru niż po specjalistach z Azji, których bardziej jarają układy scalone. Nowy Fiat 124 jest bardziej zadziorny, świadczą o tym chociażby przetłoczenia na masce, cały przód. Ogromny grill, ledowe światła na kształt łezki, nowy zderzak. Wygląda to genialnie, Fiat skutecznie wrócił do korzeni i może być nowym graczem w tej klasie. Biorąc pod uwagę producenta, możemy się też spodziewać, że będzie tańszy od konkurencji zarówno w zakupie, jak i utrzymaniu.

http://m.autokult.pl/2017-fiat-124-spider-25-c92273a7,625,0,0,0.jpgO ile na zewnątrz Włosi bardzo się postarali, o tyle w środku nie zaszło zbyt wiele zmian w porównaniu do MX-5, widać bardzo dużo zapożyczeń, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zmieniono tu tylko znaczek na kierownicy, a szkoda, bo fiatowskie wnętrza wyglądają coraz lepiej. Na szczęście zmienił się też silnik, więc sama jazda będzie zupełnie inna, to byłoby już totalnie bezsensu, gdyby władować tam serce MX-5. Pod maską Fiata 124 będzie turbodoładowany silnik 1.4, generujący moc 160 KM, opracowany przez Abartha, świetnie! O to chodzi w klasie roadster, auto rozmiaru myszy z pazurem w stylistyce i dość mocnym, ale niezbyt dużym silnikiem, aby nie urwało nam głowy. Radość z jazdy – ta dewiza przyświecała producentowi 124 przy tworzeniu modelu i bardzo dobrze, bo tylko i wyłącznie o to chodzi w roadsterach.

http://m.autokult.pl/2017-fiat-124-spider-6-d418020e9,625,0,0,0.jpgCałość dania ma doprawić 6 biegowa, manualna skrzynia biegów, oj będzie się czym pobawić. Włosi złapali zajawkę na powroty do modeli z lat 60, najpierw Giulia, teraz 124, a to był bardzo dobry czas dla motoryzacji ze słonecznego południa. Z każdą chwilą podoba mi się coraz bardziej, gdy przeglądam same zdjęcia, a co będzie na żywo? Prawdopodobnie przekonamy się w lato 2016, bo wtedy zapewne 124 pojawi się w salonach. Aby uczcić ten powrót Fiat 124 będzie wypuszczony w specjalnej wersji – Anniversary, która będzie miała czerwony lakier, czarną skórę i specjalny zestaw numerowanych emblematów. Możecie być pewni, że włosi potrafią świętować, tak więc ta specjalna wersja będzie wzbudzała najwięcej emocji i zapewne rozejdzie się jak ciepłe bułeczki. 2016 – to może być rok włoskiej motoryzacji, bo to nie koniec ich premier, niech nasi zachodni sąsiedzi mają się na baczności.

Źródło zdjęć:
http://autokult.pl

Premiery 2016 – Alfa Romeo Giulia

Przerwa świąteczna za nami, rok 2015 także zbliża się do końca. Co przyniesie nam rok 2016 w motoryzacji? Szykuje się kilka ciekawych premier, o których chciałbym wspomnieć. Może to być naprawdę dobry rok dla motoryzacyjnego świata i przez ostatnie dni 2015 przybliżę Wam kilka ciekawych propozycji na nowy rok.

http://m.autokult.pl/alfa-romeo-giulia-9-0204e3c1f107,989,0,0,0.jpgZaczniemy od tej, która interesuje mnie najbardziej, od samochodu, który jak obiecał szef Alfy Herald Wester ma wyznaczyć nowe standardy w klasie – Alfa Romeo Giulia. Ostatnia wersja tego wspaniałego samochodu pojawiła się w 1962 roku, więc jest to swego rodzaju powrót do korzeni. Na nową Giulię wystarczy tylko spojrzeć, wiemy, że tak będzie wyglądała, bo Alfa nie ma w zwyczaju niemile nas zaskakiwać. A skoro tak będzie się prezentować to można powiedzieć wprost, że Włosi po raz kolejny spoliczkują swoich konkurentów z Niemiec, w dziedzinie mocnych sedanów. Najpierw pojawiło się Maserati Ghibli, a teraz ma pojawić się to Alfa Romeo Giulia, której zadaniem będzie skopać tyłek BMW M3, co łatwe nie będzie. Quadrifoglio – ta wersja powinna nas interesować najbardziej, bo ma przyspieszać do 100 km/h w 3.9 sekundy, pod maską mieć 510KM, a w opcji napęd na cztery koła.

http://m.autokult.pl/alfa-romeo-giulia-4-b9e4a423fa55,1200,0,0,0.jpgWszystko wygląda obiecująco i nie będzie to tylko samochód dla maniaków prędkości, bo szykują się też słabsze wersje – 1.8, czy 2.2 diesel. Znakomitość Alfy i powrót do korzeni ma gwarantować równe rozłożenie masy na obie osie, co będzie nie lada gratką dla kierowców z pazurem. Stylistycznie jest po prostu wspaniała, nie mogę się doczekać momentu, gdy zobaczę ją na żywo, to będzie wielkie wydarzenie 2016. Fani marki znają już system DNA Alfy, a pozostałym wyjaśnię na czym polega. Jakiś czas temu Alfa Romeo podzieliła tryby jazdy na trzy systemy – Dynamic, Natural i All Weather. Każdy z nich można zastosować w innych warunkach jazdy, producent określa to jako personalizację osiągów. System Natural to jazda Alfą na codzień, czyli ma być komfortowo, ekonomicznie i bezpiecznie. W systemie Natural znika zjawisko nadsterowności, silnik nie reaguje jak szalony na pedał gazu, a nad wszystkim czuwa kontrola toru jazdy VDC. Wszystko tutaj jest w ustawieniu standardowym, bardzo rozsądnym.

http://m.autokult.pl/alfa-romeo-mito-16-27677-b078095,630,0,0,0.jpgIdąc dalej mamy system Dynamic, czyli sport przez duże S. Obniżamy próg czułości VDC i ASR, także siła wspomagania kierownicy jest mniejsza. Silnik szybciej reaguje na pedał gazu, samochód żwawiej przyspiesza. No i ostatni system, czyli All Weather pomaga nam w trudnych warunkach jazdy. Wzmacnia działanie kontroli trakcji, śliska nawierzchnia nie będzie nam w trybie A straszna. Podobnie jak w Dynamic tutaj również VDC i ASR mają podwyższony próg czułości, ale silnik nie reaguje w sportowym stylu na pedał gazu. Giulia będzie miała dodatkowo tryb R, czyli Racing, gdzie zmniejsza się wrażliwość pedału gazu, dodajmy do tego spoiler, który będzie regulowany elektrycznie, oczywiście w wersji o mocy 510 KM. Cena? Około 75 tysięcy euro, czyli ponad 300 tysięcy złotych – tyle co za M3, a może nawet nieco mniej. Jeśli to wszystko się sprawdzi, BMW będzie miało nie lada problem, bo jak wiemy M3 to swego rodzaju wyznacznik w tej klasie, uniwersalny samochód, łączący walory auta klasy średniej ze sportowym charakterem coupe, a gdy do gry wejdzie Alfa o takich walorach możemy być świadkami dość ciekawej rywalizacji. Możemy być pewni, że Giulia przewyższy stylistycznie BMW, to nie ulega wątpliwościom, ale walory jezdne to kolejna sprawa. M3 ma swój charakter, który budowało przez dekady, Giulia wraca po ponad 50 latach i na nowo musi odzyskać zaufanie klientów poszukujących w klasie średniej adrenaliny i emocji. Rękawica została rzucona, premiera już w 2016 i nie mogę się doczekać tego magicznego pojedynku, bo pokonać M3 próbowało już wielu, bezskutecznie, lecz gdy do gry wchodzi Alfa Romeo od stołu wstają Audi, Mercedes, Lexus, zostanie tylko BMW, 1vs1 i wydaje mi się, że to będzie najbardziej emocjonujący pojedynek 2016 roku.Tak więc, kupiłeś BMW M3? Masz paragon?

Źródło zdjęć:
http:///autokult.pl