Zadanie na dziś – dynamiczny kompakt do 18 tysięcy!

Przyszedł do mnie mail następującej treści:
Witaj! Czytałam wielokrotnie na Twoim blogu, jak pomagasz w wyborze samochodu. Mam 24 lata, właśnie sprzedałam swojego starego Opla Omega, jeździłam 2 lata, ale był dla mnie za duży. Teraz szukam jakiegoś kompakta (najlepiej 5 drzwi), tak mniej więcej do 17-18 tysięcy, mój budżet całkowity to 20 tysięcy, ale chciałabym zostawić trochę na ewentualne naprawy. Warunek konieczny – silnik benzynowy, w miarę dynamiczny (Omega miała 2.5). Coś fajnie wyposażone i wygodne, byle nie Opel, ani Volkswagen, Pozdrawiam Zosia.”

http://m.autokult.pl/autowp-ru-ford-focus-5-d-bd74621,625,0,0,0.jpgWięcej pisać mi nie trzeba i nie będę ukrywał, że Zosia dała mi szerokie pole manewru. Zdecydowałem się wedle jej sugestii zostać w klasie kompakt i pierwsza moja myśl kieruje się w wiadomą dla wielu fanów bloga stronę – Ford Focus. W tej cenie dorwiemy Mk.2 gdzieś w roczniku 2007-2009 i polecana przeze mnie jednostka dla Ciebie to 1.8 125KM, jest dość żwawy i mało awaryjny. Na pewno to lepsza opcja niż 1.6, czy paliwożerne 2.0, jest tak pomiędzy i nie zostaje w tyle, na papierze imponująco nie wygląda, ale zapewniam, że mocy mu nie brakuje. Jeśli chodzi o wyposażenie, w tej cenie jeśli dobrze poszukasz znajdziesz wersję Ghia, gdzie Ford upchnął wszystko, co nawet dzisiaj można w aucie dostać. Od podstaw typu ABS, alufelgi, elektryczne szyby i lusterka, kilka poduszek, po klimatyzację dwustrefową, czujniki parkowania, ESP, czujniki deszczu, tempomat. Nie będziesz narzekać na komfort, choć nie będę ukrywał, że nie jest to nr 1 w swojej klasie, za to kawy Ci nie wyleje. Dla mnie to od dobrych paru lat lider w swojej klasie, jest tylko jeden problem. Przyglądam mu się bardzo uważnie od samego początku, gdy zacząłem pisać artykuł i ciężko mi powiedzieć, czy to auto w ogóle Ci się spodoba.
http://media.autokult.pl/ee26b6255ff990a6761c8123e914514f,800,600,0,0.jpgObawiam się, że to chyba najbrzydszy ze wszystkich Focusów, jakie powstały, no ale to kwestia gustu, sama musisz zadecydować, tymczasem przedstawiam kontrkandydata do Focusa i będzie to nie lada niespodzianka. Wielu powie, że zwariowałem, ale być może Zosia będzie chciała podjąć pewne ryzyko – BMW Serii 1. W Omedze był napęd na tył i silnik z BMW, więc zostaniesz w otoczeniu, jakim jeździłaś przez ostatnie 2 lata. Problem w tym, że w tej cenie model będzie kilka lat starszy od Focusa i na pewno bardziej przechodzony. O wyposażeniu nie wspomnę, bo jeśli będziemy mieć szczęście to znajdziemy 118i, które trochę odstaje od Focusa, ale nie brakuje mu klimatyzacji, czujników parkowania, więc XXI wiek nastał wewnątrz serii 1. Od razu mówię, że 116i to słaby wybór i bardzo prawdopodobne, że sporo właśnie tego przewinie się na portalach ogłoszeniowych, w dodatku w wersji golas (niektóre nie mają nawet klimy!). Ja wiem, że to BMW, że serwisowanie dużo droższe, że będzie więcej palił, że jest żałośnie ciasne w środku, ale dajmy trochę popracować wyobraźni! Szukamy auta dla dziewczyny, która ma 24 lata, chce dynamiczne auto i jeździła dwa lata samochodem z tylnym napędem i silnikiem 2.5 pod maską! Jak dla mnie BMW pasuje do niej idealnie, teraz pytanie czy będzie pasował również Zosi, na to odpowiedź uzyskamy już wkrótce!

https://i.wpimg.pl/730x0/m.autokult.pl/seat-leon-1-229032-616x4-5f17f29.jpgByło coś, co ja kupiłbym w tej klasie, za te pieniądze, było coś szalonego, to może zejdę na Ziemię i na koniec rzucę czymś bardzo, bardzo rozsądnym. Miałem Ci rzucić Skodą Octavią, ale jeśli już wybieram coś z koncernu Vw to zdecydowałem się tym razem na Seata Leona. To chyba najładniejsze auto w dzisiejszym zestawieniu, rocznikowo jest, gdzieś pomiędzy Focusem, a BMW. Wyposażeniem od nich nie odstaje, porównywalnie do Focusa. No, ale jakiego ja Leona znalazłem i to nie jednego! Nagle rozsądek przestał mieć znaczenie i w efekcie Focus staje się najrozsądniejszy, ale to mało ważne! Leon 2.0 FSi 150 KM z 6 biegową skrzynią! Coś genialnego, auto jest żwawe, gdy tego chcesz, ale będzie łagodne i potulne, jak baranek w mieście. Ma trochę pod maską, więc trzeba brać poprawkę, że nie będzie palił 6 litrów na 100 kilometrów, zapomnijmy w ogóle o spalanie, myślę, że te 7,5 l / 100 km jest w zasięgu spokojnie. Auto nie będzie drogie w serwisie, nie psuje się bardziej niż konkurenci i fajnie się prezentuje. Leon kusi coraz bardziej, nawet mi się spodobał!

A teraz małe podsumowanie. Przy BMW może Ci zostać mało na naprawy (bo przy BMW zawsze jest mało), a wybierając Focusa tudzież Leona, mimo bogatych wersji, które zaprezentowałem dzisiaj te 2-3 tysiące zostaną Ci na pewno w kieszeni. Przyjrzyj się całej trójce, znajdź jakieś w Twojej okolicy na sprzedaż, przejedź się, podejmij decyzję i potem szukaj konkretnego modelu. Ford Focus Mk.2 1.8, BMW 118i czy Seat Leon 2.0 FSi. Po opisie, który wysłałaś mimo wszystko, jakoś intuicyjnie widzę Cię w Leonie, ale to w 100% subiektywna opinia, nie przywiązuj do niej specjalnie wagi. Pochwal się później co wybrałaś.

Źródło zdjęć:
http://autokult.pl

Jeśli już musisz mieć Golfa, to kup chociaż Seata

W dzisiejszych testach Seat Leon, czyli das auto z hiszpańskim znaczkiem. Auto dzieli płytę podłogową z Golfem i Audi A3, więc masz kompakta typu Golf, ale wyglądającego znacznie lepiej. Osobiście jak stali czytelnicy wiedzą, nie lubię Golfa, bo jest nudny i ociężały, ale Leon to już inna para kaloszy, za chwilę przekonacie się dlaczego. 

Już na pierwszy rzut oka widać, że nie ma nic wspólnego z projektantami w ekipie Volkswagena. To kolejny efekt pracy Giugiaro i muszę Wam powiedzieć prosto z mostu – podoba mi się. Linia auta nieco bardziej śmiała, a nawet trochę sportowa. Dodajcie mu jakieś fajne felgi, ładny lakier i dostajecie naprawdę dobrze wyglądające auto. Dodam, że robiony przez Volkswagena, więc technicznie będziecie mieli to czego oczekuje się kupując Golfa. Właściwie koncern robił go właśnie z takim przeznaczeniem, miał być to trochę agresywniejszy i co najważniejsze tańszy Golf. Za te same pieniądze, które zapłacicie za Golfa IV, możecie dostać dużo młodszego Leona, a ma to znaczenie, przy późniejszej sprzedaży, bo dużo łatwiej sprzedać 4-5 lat młodsze auto. Wersje silnika: 1.4 75 KM – słaba i przy wyższych prędkościach pali jak smok, 1.6 105 KM – 16 zaworowy, dynamiczny silnik, który nieźle znosi nawet instalację gazową, uwaga na wersję o 3 konie mechaniczne słabszą, to wersja 8 zaworowa, której szybko pozbyto się z oferty. No i oczywiście dużo mocniejsze wersje – 1.8 125 KM, doładowane 1.8 180 KM lub Cupra, z silnikiem 2.8 o mocy 204 KM, która swoim charakterem i osiągami zdobyła popularność wśród młodych wariatów. W Leona włożono także, nieśmiertelnego diesla Vw – 1.9 TDi. To chyba najczęściej spotykany na rynku wtórnym Leon. 

Ten sam silnik bije w Octavii, Golfie, Passacie, więc w razie awarii naprawicie go wszędzie. To duży plus, bo koszty utrzymania takiego Leona nie są wielkie, a na pewno nie większe od jego braci z Wolfsburga. Ceny samochodu są różne, w zależności od rocznika, silnika i stanu. Diesle przemierzają takie odległości, że nie wierzcie w małe przebiegi, a silniki benzynowe, które już mają gaz trzeba dokładnie sprawdzić, bo mimo iż silnik 1.6 nie narzeka na to, że musi być napędzany gazem, to niewłaściwe serwisowanie instalacji LPG, może doprowadzić do poważnych awarii. No właśnie, co tu się psuje? Mankamentem Leona są problemy z elektroniką, jest to po prostu niedopracowane. Serwisant powiedział mi, że tam co chwile pali się jakaś kontrolka. No i największy mankament Leona – skrzynia biegów, którą poprawiono dopiero w 2003 roku i dlatego lepiej kupować nowsze Leony. W starszy pada bardzo szybko, nawet przy przebiegu 100 tysięcy kilometrów, a to już nie mały wydatek. Nie warto bawić się w wymianę samego mechanizmu różnicowego, lepiej wymienić całą skrzynię, bo zaraz będzie to samo. I właśnie ta usterka strasznie zniechęca do Leona. Silnik i zawieszenie są dosyć wytrzymałe, ale ta skrzynia to jakiś horror, jak mogli mu to zrobić? 

Kończąc wątek psujących się w Leonie części warto wspomnieć o cewce zapłonowej i awariach wspomagania. To już nie tak poważny wydatek, ale gdy chcesz go kupić musisz wziąć mechanika ze sobą, bo inaczej szybko po zakupie możesz popłynąć. Przechodząc do wnętrza nie spodziewajmy się fajerwerków, bo to był tani samochód. Zazwyczaj wygląda to tak jak obok, szaro, buro i ponuro, tutaj widać z daleka, że to Volkswagen. Ale na szczęście nie są to tandetne plastiki, więc wnętrze nie zużywa się tak szybko. Miejsca nie brakuje ani z przodu, ani z tyłu, no i mamy fajny 340 litrowy bagażnik. Leon to taki typowy, wręcz wzorcowy kompakt. Wygodny w prowadzeniu, rozmiarami jest idealny do miasta i w miarę uniwersalny. Poza tym wygląda całkiem nieźle i jest łasy na ulepszenia swojego właściciela (oczywiście w granicach rozsądku). Pomijając tą okropną skrzynie biegów, z początku produkcji można uznać, że utrzymanie Leona nie należy do drogich. Części na rynku jest dużo i zawsze znajdzie się fachowiec, który da sobie z nim radę. Fakt, że wnętrze jest strasznie nudne, ale to tani, dobry kompakt, którego łatwo później sprzedać, dużo łatwiej niż Golfa IV. No i jeśli szukacie kompakta z pazurem i charakterem, to bierzcie wersję 1.8, a nie zawiedzie Was na autostradach. Tradycyjnie swoje odczucia wyrażajcie komentarzami!