Sprzedaż samochodu, czy to trudne?

A więc jak już wcześniej wspomniałem zdecydowałem się na sprzedaż Polo. Umotywowane jest to przede wszystkim brakiem jakiegokolwiek sentymentu do tego samochodu. Podchodzę do niego jak zwykłego wozidła, a chciałbym mieć samochód, który po prostu lubię, a jego nie lubię!

http://i59.tinypic.com/2s6as8h.jpg

Sprzedaż samochodu motywuję tym co musiałbym zrobić żeby dalej nic jeździć. Przede wszystkim ubezpieczenie, prawie 900 złotych za takie auteczko?! To moim zdaniem zdecydowanie za dużo, na tyle to mnie nie stać. Nawet wrzucając to na raty mamy prawie 500zł, bo wiadomo że wtedy to drożej wychodzi + do zrobienia przegląd 100zł no to razem wychodzi nam 600zł na dzień dobry. I tak oto Polo ze wszystkim swoimi wadami blacharskimi poszło dalej w świat. To fajne autko pod względem ekonomiki, bo poniżej 6l/100km no tyle to żadne moje auto nie paliło. Technicznie świetny, mocne zawieszenie, nieśmiertelny silnik 1.4 stosowany w kilku innych samochodach z grupy Volkswagena. Ale moim zdaniem to auto dla kogoś kto nie podchodzi z sercem do auta, ale raczej z kieszenią jak do zwyczajnej rzeczy. Ja do takich nie należę. Tak więc po raz kolejny robimy podejście do siódmego auta w mojej krótkiej karierze kierowcy. Jak trudno sprzedać samochód? Cóż, gdy ja to robię przede wszystkim jestem szczery, nie pucuję na siłę auta, nie czyszczę silnika, jak coś jest tak zostawiam. Wolę żeby potencjalny kupujący od razu widział czy coś jest nie halo i do roboty, niż żeby wydzwaniał później, że go oszukałem. Nie jestem handlarzem, więc nie zajmuje się ukrywaniem wad samochodu. Tam gdzie widać niedoskonałości to tak zostaje, jeszcze wolę umyć samochód żeby było je widać dokładniej, a mógłbym za przeproszeniem nasrać naklejek w miejsca gdzie widać jakieś niedoskonałości i wszystko fajnie pięknie. Ja już przez telefon rozgaduję się na temat samochodu tak żeby nie było później, że ktoś na daremno przyjeżdża. No moim zdaniem nic przyjemnego kupić taki samochód, który ma ukryte wady, mi się zdarzyło dwa razy. Ale co zauważyłem, chyba większość ludzi woli, żeby wszystko było poukrywane, igła, panie lepszego Pan w tej cenie nie znajdzie itd. No nie róbmy jaj, auto w cenie roweru to nie będzie ideał, ma swoje wady, a jeśli ktoś mi wciska, że to ideał itd to ja po prostu w to nie wierzę. 

http://i61.tinypic.com/ffalad.jpg

Jestem przekonany, że lepiej kupić auto od właściciela, który będzie znał jakąś historię tego samochodu. Jeśli gościu od którego kupujesz auto, mówi, że nic nie wie o przeszłości tego auta to po prostu jest coś nie tak. Bo zawsze się o to pyta gdy się kupuje. Moje Polo ma dosyć zadbane wnętrze, autentyczny przebieg, który sprawdziłem u agenta ubezpieczeniowego, u którego auto było ubezpieczane od kilku lat wstecz. I dobrze, ale nie można podchodzić, że mam 2 tysiące złotych jestem Panem i kupuję sobie super samochód. Takie auto to nie będzie nówka, nieśmigana. Ale powiem Wam, że moja szczerość nie specjalnie popłaca, bo oględziny kończą się na rozmowie telefonicznej. Przyjechał do mnie parę dni temu handlarz. Powiedział, że może go wziąć za 1000zł ja powiedziałem, że za tyle nie oddam. Na koniec spotkania powiedział – „wie Pan co? Pan go za więcej nie sprzeda. Ja posiedzę nad nim 2 dni, kolega mi podbije przegląd i sprzedam go za 3000zł”. Ten cytat dokładnie nam obrazuje sytuacje handlu samochodami. W 2 dni nie da się pospawać podłużnicy czy paru innych części podwozia, więc pewnie skończyło by się fuszerką. Na szczęście są jeszcze Ci uczciwi w tej branży a na takich udało mi się kilka razy trafić podczas próby zbycia samochodu. Patrzmy przede wszystkim na stan podwozia progi, podłoga, podłużnica. Nadwozie łatwo można naprawić, podwozie to już większe koszty. Lepiej mieć nawet dziurę w nadkolu niż w podłodze. Albo wszystko piękne a podłogę poklejoną pianką do okien, a zdarzyło mi się to widzieć. Tak więcej szukamy kolejnego samochodu, a przy okazji szukania samochodu wszystkich serdecznie zapraszam na kolejny odcinek 251 programu Zakup Kontrolowany. Premiera 8.03 w sobotę o godzinie 11:00 w tvnturbo. A dlaczego tak Was zachęcam? Spróbujcie się domyśleć, oglądajcie jutro bo warto! :) No i życzcie mi powodzenia w szukaniu kolejnego, siódmego auta.