Chwilowe zawieszenie

Jak sami widzicie w ostatnim czasie niewiele się tu dzieje, głównie na brak czasu na pisanie oraz brak konkretnego materiału na wpisy. Obecnie jestem na etapie sprawdzania kilku pojazdów, szukania ich w regionie i kompletowania materiału na kolejne artykuły. Już wkrótce powrót, ale ze względu na wiele pracy oraz wyjazd nie będzie się tu póki co wiele działo. Jeśli brakuje Wam moich artykułów (a na pewno tak jest) zapraszam Was ponownie na
http://blog.autoraport.pl/.
Tutaj będziecie mogli poczytać kilka moich poradników, przydatnych dla każdego kierowcy. Widzimy się za kilka tygodni, niedługo obszerna, motoryzacyjna relacja z wizyty poza granicami Polski, przygotowania do przeglądu technicznego mojego Forda, nowe testy i wiele innych, ciekawostek. Potraktujcie to, jako przerwę w sezonie, nowy już wkrótce!

 

Kilka faktów z redakcji bloga

Mamy już rozwiązaną sprawę drugiego redaktora na bloga. Zgłosiło się 5 osób, ale dwie z pewnych przyczyn odrzuciłem od razu. Zostało 3 Panów, z których bezkonkurencyjnym w przelewaniu emocji na klawiaturę okazał się Bartosz Ligenza zwany też Turboo. Już wkrótce swoim pierwszym wpisem otworzy swój cykl „Chodnikiem idę”, już teraz Was zapraszam do czytania.

Co do innych zmian, jak widać zaktualizowałem trochę podstrony na blogu, mamy coś takiego jak „Współpraca”, do której zapraszam wszystkie strony internetowe, czasopisma i programy o tematyce motoryzacyjnej. Jeśli przypadkiem trafi tu inwestor, również zapraszam do kontaktu. Być może jeden ze stałych czytelników, mój ulubiony komentator kitajec również dołączy do nas, decyzję pozostawiam jemu (chodź sam z siebie nie zgłosił swojej kandydatury, ja chciałem aby dołączył).
http://i62.tinypic.com/2nrol5i.jpg

Obok możecie zobaczyć nie do końca lubiane przeze mnie auto, ale wyładniało od naklejek, które Piotrek vel kitajec wygrał zgadując mój kolejny samochód w grudniu. Staram się rozwijać samą ideę bloga, a po ponad roku czasu udało się znaleźć osoby, które również nie mają krwi w żyłach. Statystyki bloga wyglądają następująco: po 13 miesiącach istnienia średnia liczba unikalnych wejść to 5438 unikalnych na miesiąc, 193 na dzień, 374 na każdy nowy wpis. Wygląda to świetnie i oby tak dalej, dziękuję wszystkim którzy odwiedzają nas regularnie od początku, bo przypominam, że benzyna w żyłach działa w 100% non profit, nie ma reklam, a ludzie trafiają tu na zasadzie „podaj link dalej”, dlatego to co wielu może uznać za żałosny wynik, ja uznaję za sukces. Gorzej wygląda to na facebooku, ale liczę na Was, że namówicie znajomych na „lajka”. Co do youtube jest jeszcze gorzej, ale głównie z mojej winy, bo ciężko u mnie z czasem, a sama realizacja filmiku jest nieco problematyczna. Przede wszystkim dlatego, że nie chcę Was w kółko zanudzać łażeniem wokół własnego auta, a filmiki nagrane podczas jazdy samochodem wymagają obróbki, która mi totalnie nie wychodzi (chodzi o zamazanie tablic rejestracyjnych innych aut). Stąd przystopowałem trochę z dodawaniem nowych odcinków, ale jeśli wśród czytelników jest ktoś, komu świetnie idzie obróbka video (najlepiej z Krakowa) to piszcie na sebamozdzen@o2.pl każde wsparcie bloga jest dla mnie ważne, również techniczne.

http://i58.tinypic.com/2rd96xt.jpg

Co do Scorpio, bo kilka osób o to pytało, autko sprawuje się świetnie, jestem po wymianie oleju, filtra oleju i świec, tak oto mój odrestaurowany Ford zaczął płynniej odpalać, chodzi znacznie ciszej, a to przecież taki prosty zabieg. Wylano kaprawy olej Lotos i zastąpiono go Mobil Super 2000 10w40, oprócz tego oryginalny filtr i oryginalne świece Forda, całość wyszła mnie tyle co wymiana oleju i świec w Palio i Polonezie razem wziętych, ale warto było, są rzeczy na których się nie oszczędza. Następne w kolejce są letnie opony i felgi, których poszukuję już od jakiegoś czasu. Jeśli ktoś wie, gdzie kupie niedrogo felgi stalowe o rozstawie śrub 5×112, osadzeniu ET38, rozmiar 14/15 to piszcie koniecznie, w komentarzach, albo na maila. W przyszłym miesiącu jedziemy też na wymianę oleju w skrzyni biegów, bo wszystko wskazuje na to, że to właśnie z powodu oleju ciężko wchodzi drugi bieg na zimnym silniku, podobno wlano za gęsty, tak to ocenił mój mechanik.  Tak więc wymienimy i zobaczymy jak się będzie słuchać skrzynia. Szerszy wpis o Scorpio już wkrótce, czekamy na pierwszy wpis Bartosza oraz na decyzję najczęściej odwiedzającego benzynę w żyłach Piotra, czy do nas dołącza. 

Zróbmy coś razem!

Gdy tworzyłem tego bloga chciałem dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Niestety reklamy są drogie, więc nastawiłem się raczej na znajomych, którzy czasem wpadną i coś poczytają. Minął ponad rok, było Was tu już ponad 70 tysięcy i tak liczba ciągle rośnie, z maili, komentarzy szacuję, że stałych czytelników jest około 200, tak więc benzyna w żyłach ma większy sens, niż mi się wydawało. Stąd właśnie narodził się pomysł, o którym mogliście przeczytać parę minut temu na facebook’u. 

http://i60.tinypic.com/15zfgir.png

Tak, więc już wszystko wiecie. Od Was chcę tylko takich podstaw jak wyżej imię nazwisko, miasto (dokładny adres jest zbędny), ale chcę znać całą Waszą historię motoryzacyjną, w pigułce, czy na 1500 słów jak wolicie, każdy mail na pewno przeczytam. Wysyłajcie zgłoszenia na adres: sebamozdzen@o2.pl Oświadczam również, w tym miejscu, że blog nie został stworzony do działalności komercyjnej, jest to coś w formie internetowego mikrofonu, do którego przemawiam od ponad roku, jedni mnie słuchają inni trochę mniej, jeszcze inni są w zupełnie innym pomieszczeniu. Ale ta wiadomość jest w szczególności to grupy nr 1, chcę jednego z Was tutaj, może nie aż takiego wariata jak ja, ale kogoś z pojęciem, od razu mówię, że wiek nie będzie miał znaczenia przy wyborze, tylko i wyłącznie to w jakim stylu do mnie napiszecie. Jeśli zbyt wiele osób mnie urzeknie swoim mailem, będzie mała dogrywka. Jeden artykuł na tydzień na blogu, który zbiera miesięcznie od 3 do 5 tysięcy unikalnych wejść, nieźle jak na początek, a być może w przyszłości jakaś youtube’owa współpraca nad szerszym projektem. Wzór maila poniżej, maile bez tych informacji będą ignorowane. Zasada, kto pierwszy tej lepszy tutaj NIE DZIAŁA, każdy mail wysłany 5 minut po publikacji tego posta, czy ten w poniedziałek o 23:46 liczy się tak samo. Powodzenia, czekam na maile do poniedziałku 23 Marca

http://i59.tinypic.com/2hfq22q.png

2014 za nami, małe podsumowanie

Ten rok upłynął pod znakiem trzech marek dla mnie – Volkswagen, FSO, Ford. To właśnie te auta gościły na moim parkingu, konkretnie Vw Polo, FSO Polonez Caro Plus i najnowszy nabytek Ford Scorpio. Ten rok to także pierwszy rok działalności mojego bloga, dzisiaj małe podsumowanie tego co się działo od strony motoryzacyjnej przez ostatnie 12 miesięcy. 

http://i57.tinypic.com/29da15w.jpg

Można powiedzieć wprost, że zaczęło się koszmarnie, od nudnego Polo, bez żadnego charakteru. Jazda nim przyprawiała mnie o zawroty głowy, mdłości i biegunkę. Był ciasny, nie za ładny, w ciągu miesiąca strzeliła mi uszczelka pod głowicą i dodatkowo wydech. Jedyna zaleta Polo to spalanie w granicach 6 litrów na 100 km. Po 3 miesiącach odpuściłem, pozbyłem się i więcej nie chcę widzieć na oczy. Jedyny Vw jakiego mam w planie kupić jeszcze w swoim życiu to Garbus, jako maskotka podwórka. Idąc dalej muszę oczywiście wspomnieć o moim głównym aucie 2014 roku, czyli Polonezie Caro Plus. Kupiony w sumie dla zabawy, troszkę pół żartem, pół serio, zainspirowany moją przygodą w Zakupie Kontrolowanym TvnTurbo. Kosztował mniej niż rower mojej dziewczyny i wyglądał strasznie. Był obdarty z każdej strony, miał dziurę w drzwiach i nadkolu, a do tego ozdobiłem go milionem naklejek i pandą na tablicy rejestracyjnej. Brzmi to jak agonalna spowiedź, ale fakt jest taki, że Polonez był niezniszczalny. Katowany przez całe życie jak mały osiołek, w końcu trafił pod moje skrzydła, gdzie zaznał spokoju. Wymieniłem w nim w ciągu 9 miesięcy użytkowania – olej, filtr oleju i powietrza, świece, wąż chłodnicy i cewkę zapłonową. Koszty praktycznie żadne, w dodatku auto zawiozło nas na Woodstock, 530 km w jedną stronę. 

http://i58.tinypic.com/1zpip8w.jpg

Palił w zależności od humoru, raz 10-11 litrów, a raz 7 na 100 km. Jakby tego nie ująć był moją maskotką, autkiem do którego wracałem z uśmiechem, bardzo rozpoznawalnym bo jeśli mnie pamięć nie myli około 7 razy słyszałem dzięki niemu – to Ty jesteś tym blogerem? Zawsze znalazł się czas dla niego, aby sprawdzić czy wszystko działa, zrobić małą rundkę za kierownicą, czy wysprzątać. I choć początkowo plan był taki, aby trzymać go maksymalnie 3 miesiące, to został dużo dłużej i miał być z nami dalej. Niestety moja nieuwaga doprowadziła go do ruiny i musieliśmy się z nim pożegnać, nie było przyjemnie i do teraz mi go brakuje. To była naprawdę fajna przygoda mieć Poloneza i polecam ją każdemu, bo naprawdę miłe uczucie. W dodatku to jest polskie! Gdy już oddałem Poldolota w ostatnią podróż kontynuowałem poszukiwanie samochodu, które trwało łącznie 2 tygodnie. Musiałem zmierzyć się z rzęchami i złomami, stanąłem przed poważnym Alfadylematem, ale w końcu udało się znaleźć auto, które spełniało wszystkie moje oczekiwania. Mowa oczywiście o starym, dobrym Scorpio. Auto wielkie jak lądownik, ale wygodniejsze niż nie jeden, droższy samochód, który prowadziłem. 

http://i58.tinypic.com/2vb502f.jpg

Wygląda świetnie, w dodatku mój portfel może trochę przy nim odpocząć, bo w bagażniku mam butle z gazem. Już po nowym roku przyjdzie czas podsumować kilka tygodni, które mamy za sobą i póki co same miłe zaskoczenia, ale o tym później. Zakup Scorpio to także udowodnienie wszystkim niedowiarkom, że da się kupić ciekawy i sprawny technicznie samochód za mniej niż 2000 złotych. A może po prostu miałem szczęście? Raczej nie należę do ludzi, którzy są szczęściarzami w życiu, więc raczej wybieram opcję pierwszą. Zacząłem 2014 od segmentu B, skończyłem na segmencie D/E, fajnie! Ten rok to także występ w Zakupie Kontrolowanym, dzięki któremu mój blog zyskał na popularności. Łącznie weszło Was tutaj 54348, więc jak na blog bez reklam muszę to uznać za sukces. Postanowiłem też nawiązać współpracę z autokult.pl gdzie od jakiegoś czasu również mam swoje publikacje. Jakbym tego nie ujął ten rok z perspektywy bloga i motoryzacji był dla mnie bardzo udany, a to w dużej mierze dzięki Wam, ludziom dla których piszę. Gdyby Was nie było, to całą idea byłaby bezsensu. Serdecznie dziękuję za każdy przeczytany artykuł, za każdy komentarz, mail, liczę na to, że ze mną zostaniecie na 2015 rok! Wszystkim życzę pomyślności, wszystkiego dobrego w 2015, oby wszystko poszło zgodnie z Waszymi planami, bawcie się!