Masz samochód – pamiętaj o jego potrzebach!

Większość z kierowców, którzy mają swój samochód, użytkują go na co dzień powiedzą, że takie rzeczy jak olej i płyn w chłodnicy to rzeczy trywialne. Ale odpowiedzcie sobie na pytanie jak często sprawdzacie podstawowe elementy, które mają wpływ na prowadzenie Waszego samochodu? Odpowiedzi są różne, dlatego w dzisiejszej notce, zbiorę do kupy to o co trzeba zadbać posiadając samochód. Dodam jeszcze, że aż tygodniowa przerwa związana była napiętym grafikiem, postaram się teraz wpadać częściej. Zapraszam!

Jak często sprawdzacie płyn w chłodnicy? Ja moim Polonezem poruszam się rzadko, ale gdy tylko jadę z Krakowa na Oświęcim sprawdzam ile mam płynu w chłodnicy. Złośliwcy powiedzą, że chciałem Poloneza to mam, ale tak naprawdę każdy kierowca cyklicznie powinien sprawdzać poziom płynu chłodniczego. Jeśli nie cieknie, nie szaleje temperatura to może się wydawać, że nic się nie dzieje. Jednak lepiej utrzymywać poziom płynu nie na poziomie minimum. W zależności od tego ile jeździsz, sprawdzaj płyn chłodniczy jak często możesz. Temperatury są różne, a złośliwość rzeczy martwych prześladuje nas na co dzień. Nie ważne jakie masz auto, do rozszczelnienia może dojść w każdym aucie. Raz na 500 kilometrów sprawdzić, poświęcić te 5 minut na sprawdzenie pod maską kilku płynów Was nie zbawi, a może uratować przed przykrą niespodzianką. W ciągu ostatnich dwóch tygodni, gdy poruszam się po Krakowie, naliczyłem 6 zagotowanych aut i to nie były Fiaty Punto, ale Mondeo, Passat, Nissan Maxima, Chevrolet Aveo, Opel Zafira, Renault Clio. No i każde z tych aut warte było więcej niż 5 tysięcy złotych. 

Stąd właśnie wziął się pomysł na notkę. Podobnie jest z olejem. Jak często zaglądacie na bagnet? Uszczelki też nie są wieczne, nawet jeśli je wymieniliście stosujcie do swojego mechanika – zasadę ograniczonego zaufania. Zapłata za usługę, nie gwarantuje bezpieczeństwa. Mechanik, też człowiek mógł się pomylić. Moja znajoma miała taką sytuację, wymiana uszczelki pokrywy zaworów w Fiacie. Niestety mechanik zapomniał, że korkową uszczelkę należy uszczelnić dodatkowo i tak oto jak wyciekał wcześniej powoli, tak ubyło go nagle bardzo dużo. To kolejna rzecz do sprawdzenia. Idźmy dalej – płyn hamulcowy, nawet sobie nie wyobrażacie jakie konsekwencje niesie za sobą brak płynu hamulcowego. Jeśli Wasz przewód gdzieś puścił, szybko może dojść do zapowietrzenia układu, w efekcie nawet dolewanie płynu nic nie da. Auto może przestać hamować. Często parkujesz na wysokich krawężnikach? To dodatkowa pułapka. Mamy już 3 rzeczy do sprawdzenia w silniku. Mniej często, ale należy też zaglądać czy jest płyn we wspomaganiu, jeśli je oczywiście macie. Niech Wam nie będzie na to szkoda czasu, w tym przypadku uczenie się na błędach, może Was kosztować więcej niż parę stówek z portfela. 

Tankujesz samochód? Zahacz o kompresor! Ciśnienie w oponach to bardzo ważna kwestia użytkowania samochodu. Za mało ciśnienia w oponach powoduje nie tylko większe zużycie paliwa, ale i skrzywienie felg, szybsze zużycie zawieszenie, mniej stabilne sterowanie. Sprawdzenie opon też zajmie Wam chwilę, a raz na dwa tygodnie 5 minut to nie dużo. A jeśli jeździsz częściej to nawet raz na tydzień! Na pewno są cwaniaczki, które popukają się po głowie jak to poczytają, ale nie życzę Wam, żeby to cwaniactwo wyszło Wam bokiem. Życzę Wam raczej, żebyście każdy z tych podpunktów odhaczyli przed następną podróżą. Co do sprawdzania, patrzcie też na światła, bo nie ma nic gorszego niż nie działające żarówki świateł wstecznych. Można bardzo szybko narobić niezłego ambarasu. Ja kiedyś prawie na parkingu sklepowym spowodowałem przez to wypadek. Jeśli jest coś w zachowaniu Waszego auta, co Was niepokoi, apeluję – nie odkładajcie tego na później! Bo może być po prostu za późno. Nie uważam, że  kierowcy to idioci, po prostu wielu brakuje wyobraźni. A główną cechą kierowcy powinna być przede wszystkim wyobraźnia. Nie ważne czy masz auto za 2 czy 20 tysięcy złotych, jako kierowca powinieneś mieć wyobraźnie i myśleć do przodu. Zadbaj o swoje auto, bo jak nie Ty to kto? Zaśmiejecie się, ale to jak takie zwierzątko – jest w pełni zależne od Ciebie. I tak oto takim zdjęciem zakończymy tą notkę. Szerokiej drogi!

http://i58.tinypic.com/24v7820.jpg

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.